Jesteś tutaj
Strona główna > Kminek i Majeranek > Majeranek > Filmy i seriale > Najszybszy spadek świata. Serial „The Flash”.

Najszybszy spadek świata. Serial „The Flash”.

W moim tekście o Zielonej Strzale wspomniałem o jej bliźniaczej produkcji, czyli o serialu „The Flash”. Historia młodego naukowca, który zyskuje super szybkość świętuje teraz swój trzeci sezon. Niestety podobnie jak w przypadku Arrow już teraz zaczynają się problemy. I to nie małe.

Tytułowy bohater Barry Allen użył swoich mocy i wielokrotnie zmienił bieg historii, mimo wielu przestróg by tego nie robił. Za każdym razem nie uczy się na błędach. Nie wyciąga konsekwencji, nie zmienia swojego zachowania. Jak na naukowca w laboratorium kryminalistycznym nie grzeszy zbytnio inteligencją. Podczas rozwiązywania zagadek i walk z super przestępcami zdaje się być niekompetentny kiedy jego sprzymierzeńcy nie prowadzą go za rękę. A jednak traktowany jest jak mąż opatrznościowy i wzór wszelkich cnót.

Niestety twórcy serialu nie są wstanie jak do tej pory uczynić nic by zrobić z Barry’ego Allena bardziej aktywnej i wiarygodnej postaci.

Kolejnym problemem jest brak ciekawych antagonistów. Już po raz trzeci mamy do czynienia z kolejną istotą z przyszłości, czy z innego wymiaru, która jest szybsza od naszego bohatera. I po raz kolejny główna fabuła sezonu kręci się wokół tego, że trzeba stać się szybszym.

Według najnowszych doniesień antagonistą czwartego sezonu ma nie być ktoś obdarzony super prędkością. Liczę, że producenci pod tym względem dotrzymają słowa.

Powtarzalność wątków i motywów jest niestety kolejną bolączką serialu. Każdy jak dotąd sezon miał co najmniej jedną podróż w czasie, czy do innego wymiaru i wizytę jakiegoś mniejszego czy większego monstrum. Ciężko jest wciągnąć się w fabułę, która jest bardziej uformowana niż szwajcarski zegarek. Czasem bycie nieprzewidywalnym jest zdecydowanym plusem.  Więcej jednostkowych i intrygujących przeciwników, nowe wyzwania, bez telewizyjnej dramy.

The Flash ma dobre strony. Akcja jest całkiem przyjemna dla oka i komiksowy klimat jest zdecydowanym plusem. To czego moim zdaniem potrzeba tej produkcji to więcej ryzyka i mniej sformalizowanej i sztywnej fabuły. Nie wszystko powinno być przewidywalne. Jest tu potencjał na lepsza, mam nadzieję, że przyszłe sezony podejmą wezwanie i przestaną być takie bezpieczne.

 

Źródło zdjęć: internet

kittelm
Kim jestem? Pisarzem, dziennikarzem, copywriterem, łucznikiem i uczniem sztuki kendo. Zawsze miałem głowę pełną różnych historii. Postanowiłem nie bujać tylko w obłokach i chować zapisków głęboko na dnie szuflady. Tak powstała pierwsza opowieść w formie bloga. Zapraszam na wędrówkę do świata Nowej Warszawy. Do przeszłości, która nas ukształtowała i przyszłości, która nas zmieni.
http://www.legendynowejwarszawy.pl

Dodaj komentarz

Top