Jesteś tutaj
Strona główna > Posts tagged "akcja"

Nie jesteś sama

Czarnobiałe zdjęcie mokrych butów w kałuży - nastolatka z depresją o krok od samobójstwa

Iga Światła neonów odbijały się od kałuży, która wyrosła po ulewnym wieczornym deszczu.  Mroźne powietrze pachniało jeszcze wilgocią. Ciasna ulica wypełniona była zgiełkiem sunących we wszystkie strony przechodniów. Każdy się spieszył - staruszkowie ciągnący za sobą wypchane po brzegi trójkołowe wózki zakupowe, korposzczury w wykrochmalonych białych koszulach zapiętych na ostatni guzik,

„Szkarłat i czerń” – odcinek 15 – „Technika życia”

Czarne smugi farby i brudu spływały w strumieniu bieżącej wody. Kordian oparł głowę o kafelki. Zimne krople biły go po twarzy. Zielone oczy przybladły i zaczęły chować się za zasłonami ciężkich powiek. Przez ułamek sekundy nawiedził go sen. Ciało, coraz bardziej wiotkie zaczęło powoli osuwać się po śliskiej powierzchni kabiny

„Szkarłat i czerń” – odcinek 14 – Noc o smaku ołowiu

Postać komiks legendy nowej warszawy darmowa książka online powieść w odcinkach grafika komputerowa

– Ale syf – burknął Zgierski, jego oczy zwiedzały każdy kant pomieszczenia, by tylko uciec przed brunatno czerwoną breją przykrytą białą płachtą. Zmasakrowana połowa twarzy Daniela Holskiego prześwitywała zza materiałowej zasłony, obalana czerwienią i zastygła w wyrazie totalnego zdumienia. – Myślisz mała, że to nasz znajomy? – Wiktoria z zaciśniętymi ustami

„Szkarłat i czerń” – odcinek 8 – Wilki zwierzyna i ofiary

Nowa Warszawa 27.02.2087 Żyroskopowa maszyneria klekotała głośnym hurkotem nad zajętymi ruchem ulicami. - Czysto, ani śladu celu - szurając skórzanym materiałem rękawiczki o gładką powierzchnię szyby kapitan próbował pozbyć się nękających go kropel deszczu. Od paru tygodniu stopniałe pajdy śniegu utworzyły morką chlupiącą rzekę, płynącą przez wszystkie zakamarki miasta. Jak tylko ślamazarnym służbom udało

„Szkarłat i Czerń” – odcinek 7 – „Pod osłoną nocy”

Nowa Warszawa 21.02.2017 Roztopione pajdy śniegu obrastały ulice piachem i błotem. Każdy krok wywoływał miniaturowe tsunami wody z licznych kałuż. Nie było miejsca wolnego od mętnej brei. Posępny kształt Pałacu Kultury sterczał jak zwyrodniały ząb w kawalkadzie szklano-betonowych konstrukcji. Kruszejące piaskowe mury dzielnie opierały się nawale śniegu i wody lecącej się z nieba. * Grube

Top