Jesteś tutaj
Strona główna > Posts tagged "nowa warszawa"

„Szkarłat i czerń” – odcinek 15 – „Technika życia”

Czarne smugi farby i brudu spływały w strumieniu bieżącej wody. Kordian oparł głowę o kafelki. Zimne krople biły go po twarzy. Zielone oczy przybladły i zaczęły chować się za zasłonami ciężkich powiek. Przez ułamek sekundy nawiedził go sen. Ciało, coraz bardziej wiotkie zaczęło powoli osuwać się po śliskiej powierzchni kabiny

„Szkarłat i czerń” – odcinek 14 – Noc o smaku ołowiu

- Ale syf – burknął Zgierski, jego oczy zwiedzały każdy kant pomieszczenia, by tylko uciec przed brunatno czerwoną breją przykrytą białą płachtą. Zmasakrowana połowa twarzy Daniela Holskiego prześwitywała zza materiałowej zasłony, obalana czerwienią i zastygła w wyrazie totalnego zdumienia. - Myślisz mała, że to nasz znajomy? – Wiktoria z zaciśniętymi ustami

„Szkarłat i czerń” – odcinek 13 – „Noce, których nie chcesz spędzać”

Nowa Warszawa, 25.07.2087 Laptop buczał w cichym pokoju emanując bladym światłem na nieogoloną twarz Kordiana. Szkliste zielone oczy opadały i podnosiły się jakby skąpane były w oleju. Co parę powłóczystych mrugnięć młody mężczyzna przecierał palcami skronie. Arkusze tekstowe i kalkulacyjne przeskakiwały przez pulpit. Gigabity dokumentów ze szczegółowymi planami załadunków i odbiorów, wszystko

„Szkarłat i czerń” – odcinek 12 – „Korpo – ninja”

Mimo swej słodyczy herbata miała cierpki i metaliczny posmak. Mehmet krzywił się z każdym łykiem. Zerkał co i rusz na pozłacaną tarczę zegarka. Oznaczenia godzin mieniły się blaskiem miniaturowych brylancików.  Mamnun się spóźniał, tego było w jego stylu. * Dioda LED zapaliła się na kontrolce windy stalowe drzwi zachrobotały mechanizmem dźwigu. Z ciężkim

„Szkarłat i czerń” – odcinek 9 – „Bez Tożsamości”

Nowa Warszawa 09.03.2087 -10.03.2087 Powietrze pachniało jeszcze niedawnymi masywnymi ulewami. Wyschnięte kałuże pozostawiły po sobie wyrwy  na asfaltowej jezdni. Każde uderzenie kół o trotuar wzbijało do góry jakby maszyna zachłysnęła się drogą. Ciężkie westchnięcie wydobyło się z ust Mehmeta kiedy samochód przestał wreszcie trząść. Z ciężkim klekotem drzwi ustąpiły nachylonej twarzy Mamnuna. - Nie podoba

„Szkarłat i czerń” – odcinek 8 – Wilki zwierzyna i ofiary

Nowa Warszawa 27.02.2087 Żyroskopowa maszyneria klekotała głośnym hurkotem nad zajętymi ruchem ulicami. - Czysto, ani śladu celu - szurając skórzanym materiałem rękawiczki o gładką powierzchnię szyby kapitan próbował pozbyć się nękających go kropel deszczu. Od paru tygodniu stopniałe pajdy śniegu utworzyły morką chlupiącą rzekę, płynącą przez wszystkie zakamarki miasta. Jak tylko ślamazarnym służbom udało

„Szkarłat i czerń”- odcinek 5 – „Dzieci boże”

Nowa Warszawa 11.02.2087 Ciężkie krople łez płynęły po twarzy Hajsama. Sunęły po kanionach poranionego policzka i dwukrotnie większego niż dotychczas nosa. Głośne charczenie roznosiło się po pomieszczeniu, świst oddechu przez złamany nos. Opary zimnego powietrza okrążały półnagie śniade ciało. Smak gorącej krwi cieknącej po ustach mieszał się z wonią mrożonego mięsa. - Zawiodłem się

„Szkarłat i czerń” – odcinek 4 – „Miasto kalek”

Nowa Warszawa, 03.02.2087 Linie rozkładu metra ciągnęły się w plątaninę różnokolorowych znaczków i symboli. Końcowy odcinek do Nadarzyna nie został do tej pory ukończony, o czym oznajmiała przerywana kreska. Stara konstrukcja była nadal najbardziej stabilna. Proste tory od Młocin na Kabaty były jeszcze w służbie, choć mocno nadgryzł je ząb czasu i zaniedbań.

„Szkarłat i czerń” – odcinek 3 – „Akt krzyżowca”

Szkarłat i czerń. Odcinek 3. Nowa Warszawa, 26.01.2087 Szklące się od braku snu niebieskie oczy komisarz Wiktorii Azalskiej dogłębnie studiowały każde zapieczętowane w aktach zdjęcie. Podczas gdy wokół niej słychać było krzątaninę pstrykania i uderzania w klawisze podświetlonych klawiatur, a powietrze rezonowało ciepłem pracujących monitorów, ona tkwiła niewzruszona,  ze wzrokiem wbitym w stertę

„Szkarłat i czerń” – odcinek 2 – „Brudny”

Szkarłat i Czerń. Odcinek 2. Nowa Warszawa 13.01.2087 Kordian balansował na granicy cokołu usilnie próbując znaleźć schronienie w ramionach kamiennego gzymsu. Zimno przeszywało każdą komórkę jego ciała. Sypiące lepko mokre płatki śniegu i świdrujący wiatr inwigilowały każdą odsłoniętą część skleconej na prędko garderoby. Zwiewny cienki ortalionowy dres i opięta termiczna koszulka nie

Top